Tragedia MH17

malaysia-airlines-flight-mh17-routeTragedia pasażerów i załogi samolotu Malezyjskich Linii Lotniczych, Boeninga 777, lot MH17 to jedno z takich wydarzeń, w których od początku wiadomo kto jest bezpośrednio odpowiedzialny, a kto jest winny pośrednio (jako polityczny sponsor tego co dzieje się na Ukrainie) a jednak z uwagi na to jak potężny aktor stosunków międzynarodowych jest w to wmieszany, wniosków nie artykułuje się zbyt dobitnie aby nie urazić przywódców “gazowego mocarstwa”. Rozpatrywany jest więc także wątek podawany przez propagandystów i polityków (choć często to są ci sami ludzie) rosyjskich. Działanie propagandy rosyjskiej doskonale przedstawił na swoim blogu dziennikarz estoński Christo Grozev: http://cgrozev.wordpress.com/2014/07/19/the-pot-smoking-gun/. A przekaz z ich strony dotyczy właściwie trzech wariantów:

  1.  Wersja prezydenta Putina – władze Ukrainy są odpowiedzialne, bo gdyby nie ich operacja antyterrorystyczna nie byłoby wojny i nie zostałby zestrzelony samolot.
  2.   Samolot umyślnie został zestrzelony przez lotnictwo Sił Zbrojnych Ukrainy.
  3.   Wersja najbardziej kuriozalna i rzadko przedstawiana w mediach to zamach na samego prezydenta Putina. Ukraińcy mieli próbować zestrzelić samolot prezydencki Putina, który rzekomo miał właśnie w tym samym dniu lecieć tą trasą.

Wersję pierwszą można logicznie rozwinąć w ten sposób: po co Ukraina walczy, niech zrezygnuje z połowy swego terytorium, wtedy nie będzie wojny. Dziwna to logika, która nakazuje takie bzdury wygadywać rosyjskim politykom.
W wersji drugiej trudno doszukać się sensu. Wszystkie fakty bowiem przemawiają za separatystami jako autorami zamachu. Wersja trzecia zakłada zupełne szaleństwo władz w Ukrainie, które pragnąc popełnić zbiorowe samobójstwo całego narodu, dałyby argument Rosji do nieuchronnej pełnej inwazji wojsk rosyjskich. Zapewne w takiej sytuacji także społeczność międzynarodowa miałaby wątpliwości jak reagować. Trzeba też dodać, że nawet media rosyjskie nie traktują tej trzeciej opcji poważnie. Została ona puszczona w eter po to, aby stworzyć pożywkę dla samonapędzających się teorii spiskowych. Efekt jest porażający, ponieważ o tej właśnie opcji nie tylko mówią znani rosyjscy politolodzy, jako o bardzo prawdopodobnej ale też stała się ona ulubioną dla wszystkich zwolenników prezydenta Putina na całym świecie. Na Bliskim Wschodzie, gdzie prezydent Putin ma wielu wiernych “wyznawców” często innej opcji w ogóle nie bierze się pod uwagę. W rozmowach można usłyszeć następującą argumentację: “Lubimy Putina bo jako jedyny przeciwstawił się USA”. Z tej prostej logiki wynika szereg następnych implikacji, gdzie Putin jest traktowany jako idealny lider idealnego państwa. Jak więc widać nawet najbardziej absurdalna teza propagandystów rosyjskich ma szerokie grono odbiorców, czekających tylko na taką pożywkę dla dalszego kształtowania kultu doskonałego Putina. Podobnie tego typu teorie mają wielu zwolenników w Ameryce południowej a nawet w Europie Zachodniej.
Natomiast co wskazuje na pro-rosyjskich terrorystów we wschodniej Ukrainie, jako autorów zamachu? Działania tzw. “separatystów” już wcześniej nosiły znamiona terroryzmu, jednak po tym wydarzeniu, w istocie nie powinno się już nazywać ich separatystami, tylko właśnie terrorystami. Otóż jest to sporo kwestii świadczących o ich autorstwie, z których przedstawionych zostanie tylko kilka najważniejszych:

  1. Samolot rozbił się na terytorium w pełni kontrolowanym przez pro-rosyjskich terrorystów. Zamach mógł zostać dokonany w trzech wariantach: z terytorium Ukrainy kontrolowanego przez terrorystów, z terytorium Rosji przez wyspecjalizowany personel rosyjski, z powietrza przez inny samolot. W tym trzecim wariancie próbowano upatrywać autorstwa Sił Zbrojnych Ukrainy, jednakże to sami pro-rosyjscy terroryści chwalili się dzień wcześniej, że zestrzelili transportowy samolot wojskowy sił ukraińskich, a rosyjski SU27 zestrzelił Ukraińskiego SU25. Wygląda na to, że Ukraińcy tracą nawet kontrolę nad przestrzenią powietrzną nad tym terytorium. Władze Ukrainy wyraźnie sugerowały natomiast, że atak musiał być przeprowadzony przez Rosjan z terytorium Rosji. Takie rozwiązanie w pełni obciążałoby samego prezydenta Putina, jak i zdejmowałoby jakąkolwiek odpowiedzialność z Ukrainy, nawet tak iluzoryczną, jak brak nadzoru nad własnym terytorium. Jednakże wszystko wskazuje, że to właśnie druga opcja jest najbardziej prawdopodobna, co wynika z kolejnych punktów niniejszego zestawienia.
  2. Drugim najważniejszym dowodem jest to, że pro-rosyjscy terroryści sami przyznali się do przeprowadzenia zamachu, o czym świadczyły rozmowy nagrane i opublikowane przez Służbę Bezpieczeństwa Ukrainy: http://www.youtube.com/watch?v=Mid_kTCWLzI&app=desktop. Swoją drogą ciekawe, że po takim zapisie rozmowy, który przecież specjaliści mogą łatwo sprawdzić i potwierdzić zarówno identyfikację rozmówców jak i oryginalność tekstów, nadal odpowiedzialność terrorystów jest kwestionowana.
  3. Sam fakt ataków na lotnictwo ukraińskie, dokonywanych przez Rosje a także terrorystów świadczy o możliwości takiej “pomyłki” i zestrzelenia samolotu pasażerskiego zamiast wojskowego ukraińskiego.
  4.  Istnieje wiele zapisów wideo i zdjęć wyrzutni rakiet przeciwlotniczych ziemia-powietrze typu BUK, transportowanej z Rosji do wschodniej Ukrainy, co świadczy, że terroryści dysponowali takim sprzętem. Wywiad USA donosi też że dwa dni przed zamachem z Rosji przetransportowano same rakiety.
  5. Około tygodnia przez zamachem Rosyjskie Siły Zbrojne wkroczyły trzy kilometry na terytorium Ukrainy w okręgu Donieckim. Dzięki temu mogli oni swobodnie transportować sprzęt i ludzi na wschodnią Ukrainę. Jednocześnie przy granicy ukraińsko-rosyjskiej wciąż skoncentrowane są oddziały wojsk Federacji Rosyjskiej.

    BtDHRiLCUAAFfmQOczywiście można by wymieniać dłużej dowody na to, że to terroryści wspierani przez Rosję są odpowiedzialni za zestrzelenie samolotu Malezyjskich Linii Lotniczych. Jednakże przedstawione wyżej powinny w zupełności wystarczyć każdemu, kto stara się obiektywnie oceniać wydarzenia zarówno w tym konflikcie jak i innych toczących się na świecie (równolegle przecież toczy się kolejna odsłona konfliktu izraelsko-palestyńskiego gdzie także ilość hipokryzji i propagandy jest kuriozalna).
Dodatkowo odrażające zachowanie samych terrorystów w rejonie katastrofy, jeszcze bardziej unaocznia światu z kim mają do czynienia żołnierze ukraińscy.

Terroryści nazywający siebie bojownikami Donieckiej Republiki Ludowej, to w istocie zdegenerowani najemnicy, których przywódcy tacy jak Igor Girkin (pseudonim Strelkow) czy Aleksander Boroday, zasłynęli z radykalnych działań zarówno w wojnie w Naddniestrzu jak i w Czeczenii. Ich celem jest destabilizacja wszystkich regionów, należących do ZSRR i włączenie ich do tzw. Wielkiej Rosji. Nie jest jasne czy chodzi im tylko o republiki ZSRR czy także państwa satelickie, ale można się domyślać, że w tej kwestii ich “apetyt będzie rósł w miarę jedzenia”. Sam Girkin w wywiadzie telewizyjnym przyznał, że ich celem jest powiększenie terytorium Rosji a nie tworzenie Donieckiej Republiki Ludowej.
Ciekawostką jest także fakt, że Rosjanie oskarżają Ukraińców w Kijowie o postawy nazistowskie, gdy tymczasem osoba, która współpracuje z terrorystami pro-rosyjskimi – Aleksander Barkashow, otwarcie głosi swoje neofaszystowskie poglądy fotografując się ze swastyką w tle.
Na koniec wypada wyrazić żal, ze dopiero katastrofa samolotu pasażerskiego, z niewinnymi osobami z Europy Zachodniej, ukazała światu faktyczny obraz konfliktu ukraińskiego. Obraz ten był przed zamachem już przedstawiany przez wielu niezależnych, ale zaangażowanych obserwatorów i dziennikarzy. Naturę tego konfliktu prezentowaliśmy też przy okazji seminarium naukowego w ramach projektu Katedry Bezpieczeństwa Wewnętrznego WSIZ “Kryzys Ukraiński 2013-” (http://kbw.wsiz.pl/?page_id=143). Niestety dramat samej Ukrainy, ukraińskich obywateli i żołnierzy, nie stanowił wystarczająco silnego bodźca dla obywateli państw zachodnich. Świadczą o tym wypowiedzi zszokowanych holenderskich polityków, na czele z premierem, zachowaniem terrorystów na miejscu katastrofy, gdzie bezczeszczone są ciała ofiar, a sami zamachowcy zachowują się tak jakby chwalili się swoim trofeum. Zachodnie media dopiero teraz odkrywają skalę tego konfliktu i ze zdziwieniem konstatują, że nie ma żadnych przesłanek dla usprawiedliwienia działań pro-rosyjskich terrorystów ani ich mocodawców.

     Bezpośredni odnośnik do obrazkaOczywiście mechanizmy jakimi Europa w tej sprawie dysponuje to nadal dyplomacja i sankcje gospodarcze. Nadal zgodnie z dewizą Zbigniewa Brzezińskiego, jedyną opcją nie prowadzącą do otwartego konfliktu Zachodu z Rosją, jest konieczność pozostawienia możliwości wycofania się z tej sytuacji prezydentowi Putinowi. Choć najpierw należy znaleźć sposób na skłonienie go do odcięcia wsparcia dla pro-rosyjskich terrorystów. Bezpośrednio odpowiedzialni za zamach powinni jednak zostać zatrzymani i osądzeni, natomiast polityczna odpowiedzialność Rosji powinna powodować konsekwencje długofalowe ze strony Unii Europejskiej i USA.

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s