Regionalna polityka “imperialna” Rosji i ekonomia

Slajd1Rosja z różnych przyczyn, od kilku lat realizuje coraz bardziej agresywną politykę względem swoich sąsiadów. Wielu analityków, jako przyczynę, wskazuje brak reform i oparcie się na tzw. “rencie surowcowej”, co powoduje poważne trudności gospodarcze, “maskowane” wysokimi zyskami uzyskiwanymi ze sprzedaży surowców energetycznych. Taka polityka, powoduje ogromną wrażliwość gospodarki rosyjskiej, a przez to i systemu sprawowania władzy, na wszelkie zmiany w środowisku geopolitycznym i geo-ekonomicznym. Przykładowo zmiana ceny ropy naftowej w Arabii Saudyjskiej bezpośrednio wpływa na budżet Rosji, czy przeciek informacji na temat planów Rosji może mieć znaczący wpływ na wartość rubla. Niniejszy schemat pokazuje uwarunkowania tylko dwóch czynników: ceny ropy naftowej i wahania ceny rubla w stosunku do Euro. Oba te czynniki fundamentalnie ważne dla gospodarki rosyjskiej, ulegają silnym wahaniom w wyniku działań lub nawet tylko deklaracji najważniejszych polityków światowych. Niemniej jednak zasadnicze znaczenie mają tu działania władz rosyjskich. Jeśli istotnie, Prezydent Putin podejmuje działania przeciw Ukrainie w celu utrzymania się przy władzy, to ujęte na wykresie wskaźniki jasno pokazują granice możliwości prowadzenia takiej działalności. Dalsza eskalacja może zwiększać w ogromnym tempie szkody dla gospodarki rosyjskiej, które są nieodwracalne, podczas gdy negatywne efekty dla gospodarek europejskich są odczuwalne, ale w znacznie mniejszym stopniu wpływają na sytuację w Unii Europejskiej. Czerwona pozioma linia na dolnym wykresie ilustruje cenę 70 dol. za baryłkę ropy, która to cena jest uznawana za graniczną umożliwiającą stabilność rynku rosyjskiego, ale też sytuacji zarówno społecznej jak i politycznej w tym kraju (Wiktor Ross, KRYZYS W ROSJI 2008 – 2010 /w:/ ePolitikon nr 2 2012. Rosja XX wiek, s. 50). W dyskusji o stanowisku i działaniach Rosji, dominują dwa poglądy: 1. Rosja odbudowuje swoją mocarstwową pozycję, ponieważ wzbogaciła się na surowcach naturalnych i pragnie odgrywać większą rolę w stosunkach międzynarodowych, podporządkowyująć sobie kraje, niezrzeszone z UE i NATO. 2. Rosja jest prowokowana przez NATO, USA, a nawet UE i musi się bronić przed próbami zupełnej marginalizacji. Obie tezy mają swoich zwolenników co uzależnione jest od wielu czynników. Nie bez znaczenia są tradycyjne relacje międzypaństwowe, ale też relacje i zależności gospodarcze, czy też położenie geopolityczne. Oczywiście należy od razu podkreślić, że prawdy nie należy szukać jedynie po stronie którejś z tych dwóch opcji, ale stanowi ona pewną wypadkową, jest bowiem efektem wielu działań i zależności. Zamieszczony wykres i niniejszy tekst, są więc jedynie głosem w dyskusji. Niemniej jednak, dwa zilustrowane schematem czynniki wydają się zasadniczo ważne i pokazują pewne bardzo ważne tendencje. Tekst odnosi się do jedynie dwóch konfliktów: między Rosją i Gruzją z 2008 roku oraz rosyjsko-ukraińskiego z 2013-14 roku. Jeszcze wiosną 2008 roku cena rubla była na bardzo zadowalającym dla Rosji poziomie. Natomiast cena ropy pięła się mocno w górę, osiągając w czerwcu zawrotną cenę 140 dol. za baryłkę. Rosja dysponowała więc doskonałymi narzędziami, aby rozpocząć reformę własnego systemu gospodarczego. Sytuacja geopolityczna była też korzystna. USA i państwa europejskie uwikłane w konflikty w Iraku i Afganistanie, pogrążone w kryzysie nie stanowiły dla Rosji przeszkody, a wręcz przeciwnie szukały dróg do trwałej normalizacji stosunków. Wygląda jednak na to, że właśnie taka sytuacja została potraktowana przez Rosję jako szansa na wykorzystanie ogromnego potencjału. Jeszcze gdy rosło napięcię między Rosją i Gruzją, gdzie USA i UE dawały do zrozumienia, że Gruzja ma prawo do własnych, suwerennych decyzji, sytuacja geo-ekonomiczna nie ulegała zmianie. Wciąż cena ropy rosła a rubel utrzymywał się na korzystnym dla Rosji, stabilnym poziomie. Konflikt w Gruzji stał się jednak jednym z czynników stojących za gwałtownym spadkiem kursu Rubla, ale też ceny ropy zaczęły szybko pikować w dół diametralnie zmieniając sytuację Rosji. Oba te czynniki – zależne od siebie wzajemnie – jednocześnie potęgują efekt dla gospodarki rosyjskiej. W tym wypadku zmiana sytuacji dla rosyjskiej gospodarki była dramatyczna: Rubel od nieco ponad 34 Euro wzrósł aż do prawie 46 euro, a ropa ze 140 dol. spadła do niezwykle niskiego pułapu 40 dol. za baryłkę. Wojna między Rosją a Gruzją była krótkotrwała, a potem nastąpiła stosunkowo szybka normalizacja relacji rosyjsko – europejskich, mimo tego, że Rosja pozostawiła na zajętych terytoriach Osetii i Abchazji swoje wojska pod pozorem sił pokojowych. Zarówno cena rubla jak i ropy nie powróciły już do tak korzystnych wartości. Oczywiście nie tylko wojna w Gruzji miała tu znaczenie. W 2009 roku w Iranie przeprowadzono bardzo dramatyczne wybory w trakcie których doszło do masowych demonstracji. Na początku 2009 w USA wybrano nowego prezydenta, pragnącego zmienić relacje międzynarodowe USA szczególnie z Rosją i Iranem, za co nawet dostał pokojową nagrodę Nobla. W Iraku sytuacja nieustannie się pogarszała. Niemniej jednak, oba ukazane na wykresie czynniki stały się dźwignią umożliwiającą wpływ na działania Rosji. Już w 2009 roku, sytuacja Rosji zaczęła się znowu poprawiać. Korzystne ceny i zamęt na świecie (2011 arabska wiosna, od 2013 rokowania nuklearne z Iranem, wojna domowa w Syrii i wiele innych) spowodowały, że Rosja znów zyskała możliwości prowadzenia aktywnych działań na arenie międzynarodowej. Skupiając się głównie na zaznaczaniu swojej roli w sposób pokojowy, Rosja organizowała imprezy sportowe, szczyty państw itd. Pozytywnie z perspektywy Rosji wyglądała też sytuacja w otoczeniu: zupełnie uległa Białoruś, prezydent Janukowicz stopniowo wprowadzający Ukrainę w orbitę bezpośredniej zależności od Rosji, rosnąca zależność od Rosji Kazachstanu, Azerbejdżanu i Armenii oraz rozdarta wewnętrznie i upadająca Mołdawia. Wszytko to sprawiało, że w starciu na polu dyplomatycznym i gospodarczym, gdzie stawką były państwa należące do Partnerstwa Wschodniego UE, Rosja wygrywała 6:0. Rosja miała znów możliwość prowadzenia partnerskiej współpracy zarówno z państwami, w których utrzymywała wpływy, ale też zarówno bezpośrednio, jak i za ich pośrednictwem nawiązywać mogła lepsze relacje z innymi graczami. W dość szybkim czasie taka sytuacja mogła znów pozwolić na zreformowanie sytuacji gospodarki i unormowanie sytuacji wewnętrznej. Jednakże dobra koniunktura w niewielkim tylko stopniu przełożyła się na wzrost poziomu życia zdecydowanej większości społeczeństwa Rosji i państw zrzeszonych w ramach WNP. W istocie, mimo znaczących zysków oraz działań pokazowych w formie organizacji “igrzysk dla ludu”, relatywna sytuacja państw pozostających w największej zależności od Rosji, jak i w samej Rosji (z wyłączeniem Moskwy i kilku największych miast) stale się pogarszała. Permanentny kryzys społeczno-gospodarczy przejawiający się w rosnącej do niebotycznych rozmiarów korupcji i braku reform, spowodowały, że rosło niezadowolenie wśród społeczeństw tych państw. W końcówce 2013 roku społeczeństwo Ukrainy zbuntowało się, w wyniku czego, prezydent Białorusi podjął próbę prowadzenia bardziej niezależnej polityki, a Kazachstan testował Rosję i jej determinację do utrzymania tego państwa w swojej zależności. To wszystko groziło to utratą Azerbejdżanu nazywanego Katarem północy, a w konsekwencji utratą wszystkich najważniejszych wpływów. Kluczem do utrzymania wpływów była Ukraina i tam prezydent Putin zdecydował się na wariant siłowy. Znowu z obu wykresów, nie widać dużego zagrożenia gospodarczego dla Rosji. To raczej efekt aneksji Krymu i wojny w Donbasie spowodował spadek kursu rubla, szybko się pogłębiający. Potem nastąpiła gwałtowana obniżka cen ropy, co było o tyle zaskakujące, że w sytuacji bardzo dużej niestabilności na Bliskim Wschodzie, cena ta raczej powinna rosnąć. Działanie to ma być wymierzone w Rosję i Iran, a efekty są dla obu wymienionych krajów są bardzo bolesne. Rosja w momentach prosperity konsumuje, ale tylko w wąskim gronie elit urzędniczych – a raczej mafijnych państwa. Społeczeństwo nie zyskuje wiele, ciesząc się ze stabilności kraju. Jednak, widoczne wskaźniki ekonomiczne w połączeniu z brakiem poprawy życia poza Moskwą, prędzej czy później musiały doprowadzić do niezadowolenia społecznego przejawiającego się coraz ostrzejszymi demonstracjami. W państwie o tak charakterystycznej strukturze władzy jak Rosja taka sytuacja grozi przewrotem politycznym lub wojskowym, wobec czego prezydent podejmował radykalne działania, najpierw wymierzone we własne społeczeństwo, a następnie w sąsiadów. System propagandy zrzucał jednocześnie odpowiedzialność za wszelkie niepowodzenia na rzekomą agresję Zachodu, w tym NATO i USA. Taka retoryka zmuszała prezydenta Putina do demonstracyjnego “utarcia nosa” Zachodowi, a polem do tego stała się Ukraina, rzekomo pełna faszystów na usługach zachodu. Jednocześnie media prokremlowskie głosiły konieczność pomocy Ukraińcom będącym przecież według propagandy także Rosjanami. Wewnętrzna ambiwalencja jeszcze dodatkowo utrudnia prowadzenie działań zbrojnych, które muszą i z tego powodu jak również z chęci uniknięcia silniejszych sankcji być kamuflowane ćwiczeniami, słynnymi “zielonymi ludkami” prowadząc do tzw. działań trudnokonsensusowych.

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s