Nacjonalizm a Patriotyzm

W związku z moimi częstymi odniesieniami do ekstremizmu w postaci nacjonalizmu bądź tzw. radykalizmu religijnego, pragnę wyjaśnić jak widzę tę kwestię. W mojej wypowiedzi dla TVP Info z dn. 18.09.2016 stwierdziłem, że radykalizm narodowy tak samo jak islamski jest niebezpieczną drogą, degenerującą wewnętrzne i zewnętrzne funkcjonowanie państwa. Od razu zastrzegam się, że nie deprecjonuję zagrożenia ze strony terroryzmu islamskiego, a jedynie odnoszę się do tezy jakoby nacjonalizm polski był lepszy od nacjonalizmów innych narodów.

 Zacznę od przytoczenia cytatu z Jana Pawła II, który stanowi wyznacznik wartościujący pojęcia patriotyzmu i nacjonalizmu lepiej niż słowniki: „Należy ukazać zasadniczą różnicę, jaka istnieje między szaleńczym nacjonalizmem, głoszącym pogardę dla innych narodów i kultur, a patriotyzmem, który jest godziwą miłością do własnej ojczyzny. Prawdziwy patriota nie zabiega nigdy o dobro własnego narodu kosztem innych. To bowiem przyniosłoby ostatecznie szkody także jego własnemu krajowi, prowadząc do negatywnych konsekwencji zarówno dla napastnika, jak i dla ofiary. Nacjonalizm, zwłaszcza w swoich bardziej radykalnych postaciach, stanowi antytezę prawdziwego patriotyzmu i dlatego dziś nie możemy dopuścić, aby skrajny nacjonalizm rodził nowe formy totalitarnych aberracji. To zadanie pozostaje oczywiście w mocy także wówczas, gdy fundamentem nacjonalizmu jest zasada religijna, jak się to niestety dzieje w przypadku pewnych form tak zwanego «fundamentalizmu»”.

(Jan Paweł II, Przemówienie Ojca Świętego do Zgromadzenia Ogólnego ONZ, Nowy Jork, 5 października 1995, w: L’Osservatore Romano (edycja polska), 11-12/1995, s. 7.)

Często spotykam się ze stwierdzeniem, że tylko radykalizm prawicowy może się “pozbyć” radykalizmu islamskiego, ponieważ wszelkie inne drogi już zawiodły. W związku z tym każdy kto nie jest nacjonalistą, musi być lewakiem planującym zniszczyć kulturę narodową albo islamskim terrorystą. Nie ma więc już miejsca na patriotów o innym niż nacjonalistyczne nastawieniu.

Taki konstrukt myślowy jest czystą demagogią, niemal wprost przeszczepianą do  świadomości społeczeństw za pomocą politycznych propagandzistów. Cały nasz dorobek kulturowy, wiedza i edukacja będąca konsekwencją całej myśli filozoficznej, socjologicznej czy psychologicznej w takiej narracji traci zupełnie na znaczeniu, bowiem jest wrzucana do “worka” z napisem “zła poprawność polityczna”. Ja nie mam pewności, czy ten proces prowadzący w prostej linii to ostatecznych podziałów na radykałów różnych odcieni i otwartej konfrontacji (czytaj wojny domowej w skali europejskiej) jest odwracalny czy już nie, jednak dopóki otwarta wojna między “prawakami”, “lewakami” i “islamistami” i Bóg wie kim jeszcze nie wybuchła, trzeba wołać o rozsądek, ponieważ cała nasza wiedza cywilizacyjna opiera się na nauce, która mówi że radykalizm jest przyczyną nieszczęść. Niestety jak widać ani faszyzm, komunizm ani czystki etniczne w byłej Jugosławii niczego nie nauczyły części społeczeństwa, która niebezpiecznie rośnie w siłę.

Znów słyszę z ust Pana Terlikowskiego, (w programie red Pospieszalskiego sprzed kilku dni), że nasz – polski nacjonalizm nie jest porównywalny z hitlerowskim, bo jest oparty na patriotyzmie i chrześcijaństwie. Jest więc pozytywny, choć sam redaktor Terlikowski szybko dodaje że go nie popiera. Dlaczego nie popiera skoro widzi same pozytywy? Czy to przejaw poprawności politycznej? Może jednak wie, że Hitlerowcy całą swoją ideologię opierali właśnie na uskrajnionym patriotyzmie – który przerodził się w faszyzm i w dużej mierze także na Chrześcijaństwie (mimo że narodowy socjalizm nie zawierał bezposrednich odniesień do religii, to jednak w warstwie propagandowej wykorzystywano wiarę zapewne w kontrze do m.in. Komunizmu lub po prostu dla motywacji części społeczeństwa, a szczegolnie wojska). Red Terlikowski jest zbyt inteligentnym człowiekiem, aby nie wiedzieć jak mroczne i niebezpieczne demony wywołuje. Zapewne po prostu, tak jak większość polityków na świecie jest przekonany, że “nasza” – dobra władza utrzyma ogień radykalizmu pod kontrolą. Jednak trzeba wiedzieć, że tego ognia kontrolować się nie da i może on przynieść zgubę narodom i państwom. Zofia Posmysz, która przeżyła pobyt w obozie Auschwitz, obserwując wzrost agresji przestrzega, że Auschwitz może się powtórzyć. Ludzkość nie zmieniła się niestety wiele przez ostatnich sto lat.

Jeśli do tego dodać łatwość infiltracji najbardziej radykalnych środowisk przez czynniki wrogie z zewnątrz, obraz chaosu powodowanego przez nacjonalizm staje się bardziej klarowny. Im więcej konfliktów wewnętrznych i im ostrzejsze tym łatwiej na nie wpływać z zewnątrz. To prawda tak oczywista, że niemal aksjomatyczna. Warto mieć tego świadomość nawet będąc obozie radykalnym i dobrze rozeznać swoje otoczenie, a nie podchodzić do liderów bezkrytycznie.

Około rok temu za zaproszenie Pana Krzysztofa Bosaka, miałem okazję odbyć spotkanie z grupą Młodzieży Wszechpolskiej w Rzeszowie, które zapoczątkowałem wykładem o moim udziale w misji ONZ pomiędzy Izraelem i Syrią oraz w Iraku. Mimo iż zdaję sobie sprawę z postaw tej młodzieży, nasza rozmowa przebiegała w świetnej atmosferze. Nie zgadzaliśmy się, ale zachowaliśmy wzajemny szacunek. Dla wielu osób z zewnątrz, sama przynależność do MW świadczy o nacjonalizmie, gdy tymczasem wielu z tych młodych ludzi jest prawdziwymi patriotami. Nie widzą często innego sposobu manifestowania swojego przywiązania do Ojczyzny. Natomiast przy niewłaściwych liderach łatwo jest ich popchnąć w stronę ekstremizmu, dlatego tak ważne kto z tą młodzieżą rozmawia i jakie treści jej wpaja.

Moja wypowiedź w TVPInfo dotyczyła zamachów w Nowym Yorku z 17 września 2016 roku. Wielu chciałoby wmówić społeczeństwu, że islamski terroryzm jest dziś jedynym prawdziwym zagrożeniem, a strona prawa – obojętne jak radykalna – jako jedyna może obronić społeczeństwo. Warto więc spojrzeć na statystyki zaczerpnięte z Washington Post (When should a shooting really be called ‘terrorism’?)

imrs-1

Takich statystyk jest bardzo dużo i trzeba sporej zręczności manipulatorskiej żeby odwrócić ten obraz i przyznać palmę pierwszeństwa radykałom islamskim. Organizacji neo-faszystowskich, rasistowskich i wszelkiego typy innych skrajnych radykalizmów jest w USA bardzo wiele.

Jednocześnie wiele jest też organizacji radykalnych islamskich. O Salafitach w Europie pisałem także (Państwo Islamskie: wojna ideologii, a nie religii) i uważam, że to oni i posiłkujące się ich ideologią organizacje terrorystyczne są największym zagrożeniem dla Europy jeśli chodzi o zamachy. Jednak radykalizm prawicowy (czytaj nacjonalizm) jest równie niebezpieczny bo dzieli społeczeństwa i nie szanuje innych grup społecznych. Nie cierpi tolerancji, jest ksenofobiczny.

A więc nacjonalizm TO NIE JEST PATRIOTYZM!

Patriotyzm to postawa ukierunkowana na dobro ojczyzny, a nie jednej grupy społecznej. Patriotyzm to postawa budująca dialog między partiami (zaznaczam że nie zgodę – tylko dialog) dla dobra całego kraju, a nie niszcząca opozycję – jak dzieje się to np. w Turcji ale też na Węgrzech. Patriotyzm to też pokora, pozwalająca zrozumieć, że nie mam monopolu na rację, nie wiem wszystkiego, część racji mogą mieć przeciwnicy polityczni (tak zawsze jest), a więc trzeba rozmawiać, trzeba uśredniać poglądy, bo to istota demokracji. Ta średnia nie ma być arytmetyczna – a raczej polegająca na “Złotym środku” Arystotelesa, i to demokratycznie wybrana władza w wyniku dialogu ze społeczeństwem i opozycją decyduje ile tez innych od ideologii partii wykorzystać.

Wreszcie patriotyzm to zdolność do samokrytycyzmu pozwalającego na ciągłe doskonalenie. Oczywiście już słyszę, i czuję złość prawicowych czytelników, że przecież samobiczujemy się ciągle i stąd nasze kompleksy. I to racja! Jesteśmy zakompleksieni przez edukację i myślenie o porażkach. Wychowani jesteśmy na martyrologii. Trzeba więcej husarii, więcej Sobieskiego pod Wiedniem, więcej bitwy Warszawskiej, więcej zwycięstwa Solidarności kosztem porażek w lekcjach naszej historii. Ale też zakrzykując, negując własne winy historyczne, a jedynie z pełną siłą piętnując cudze wobec siebie, nie budujemy “Silnej Polski”, lecz małą, zakompleksioną, skłóconą i w dużej mierze śmieszną. Taka postawa, połączona z agresywnym hejtem pelnym przerzucania sie linkami do najbardziej skrajnych stron internetowych (czym można udowodnić dokladnie każdą tezę) powoduje, że nasze awatary na twitterze czy facebooku z husarią a nawet marszałkiem Piłsudskim czy kotwicą urągają ich znaczeniu i pamięci. W oczywisty sposób wypaczając historię dajemy świadectwo naszej degeneracji cywilizacyjnej, a zatem urągamy samemu patriotyzmowi. Znów zaznaczam że nikt tu nie mówi o równowadze. Jeśli z całą mocą zaakcentujemy nasze cechy narodowe, dzięki którym odnosiliśmy i wciąż odnosimy sukcesy, ale i potrafimy przyznać się do błędów to to dopiero będzie świadczyło o naszej wyjątkowości i wielkości. To prawdziwy PATRIOTYZM. Patriotyzm to szacunek dla symboli ale i polskiego munduru, to szacunek dla urzędu Prezydenta (niezależnie kto nim jest), szacunek dla Sejmu (niezależnie kto w nim zasiada). Szacunek oczywiście nie uniemożliwia krytyki – ale krytyki jednostek a nie partii, działań i czynów, a nie stanowisk.

Jeśli ktoś twierdzi, że polski naród jako jedyny na świecie i w całej historii nigdy nie dopuścił się niczego niegodnego, naraża się na śmieszność i ostracyzm. Ośmieszając własną ojczyznę nie stajemy się patriotami. Patriotyzm nie jest w kontrze do poziomu cywilizacyjnego – jest więc w takim sensie przeciwnością nacjonalizmu, bo ten neguje dorobek nauki promując mitologię – kosztem wiedzy i brutalizując relacje wewnętrzne kosztem dialogu.

Wśród zwolenników PiS jest wielu wspaniałych patriotów, z którymi nawet o najtrudniejszych tematach i bez zgody, można jednakże rozmawiać. Nie zgadzam się więc gdy ktoś ze środowisk tzw. liberalnych  twierdzi, że nie ma w PiS rozsądnych ludzi, podobnie jak nie zgadzam się z niektórymi zwolennikami PiS, że po stronie np PO są sami zdrajcy. Całe szczęście zdecydowana większość społeczeństwa to ci, którzy nie patrzą na Rzeczpospolitą tylko przez partyjne okulary choć przyznaję że radykałowie są najgłośniejsi.

Jeśli ktoś doczytał aż do tego miejsca to już jak sądzę jest świadectwo wystarczającej cierpliwości dla nawiązania dyskusji.

Na koniec przedstawię wpis na twitterze obecnego Prezydenta RP, Andrzeja Dudy: “Zadaniem polityków powinno być niedopuszczenie do tego, by krzywdzące stereotypy na temat imigrantów burzyły spokój i ład społeczny” – PAD.

Advertisements

3 thoughts on “Nacjonalizm a Patriotyzm”

  1. Ta niepokojąco rosnąca w siłę grupa szerząca demagogię do niedawna wydawała mi się marginesem, w tej chwili zaczynam ją widzieć wszędzie wokół, i to nie tylko po jednej stronie sceny politycznej czy po jednej stronie dyskursu o imigrantach.
    Parę dni temu znalazłem się w przedziwnej sytuacji towarzyskiej, w której trzy moje koleżanki, każda z nich bardzo aktywna w działalności społecznej, oświatowej i kulturalnej, udzielająca się w swoim środowisku i samorządzie, prześcigały się w zapewnieniach, że żadna z nich nie czuje się patriotką, ponieważ słowo patriota nie oznacza już tego, co powinno, i zostało zawłaszczone. Jednocześnie wiem, że każda z nich z osobna, choć też nie są jednolite w poglądach politycznych czy społecznych, tak naprawdę jest właśnie patriotką w pełnym tego słowa znaczeniu.
    Słowa zmieniają znaczenie, zwłaszcza nadużywane. “Patriota”, “zdrajca” to znakomite przykłady. “Poległ” swoją drogą też, ale to tak na marginesie. Na forach, w mediach społecznościowych, ale już nawet w profesjonalnych mediach nie mam siły już zwracać uwagi na różnicę między wyrazami “imigrant” i “emigrant”.
    Mam znajomych (realnych i wirtualnych), którzy mają mi za złe, że nie widzę sensu rozgrzebywania sprawy katastrofy smoleńskiej kolejnymi teoriami spiskowymi, ale mam też i takich, którzy mają mi za złe, że wdaję się czasem w dyskusje z Krzyśkiem Bosakiem albo że zdarza mi się go publicznie pochwalić albo się z nim zgodzić. Oby tego zacietrzewienia było w nas jak najmniej, bo inaczej się nigdy nie dogadamy i stoczymy się po równi pochyłej, która z każdym dniem wydaje się coraz bardziej realna.
    Naprawdę PAD coś takiego twitnął? 🙂 Aż zaraz sprawdzę i chyba dam mu RT, jeśli tylko to odnajdę 🙂

    Liked by 1 person

    1. Fajny komentarz, te same rzeczy mnie drażnią a tekst napisałem właśnie pod wpływem procesów jakie opisaleś. Dokładnie zachodzą z każdej str bo radykalizm jednej str rodzi nieuchronnie raykalizm drugiej. Dlatego piszę, może ktoś się zastanowi?

      Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s