O StratLider

Kiedyś napisałem tekst o tym gdzie i kiedy szukać Szczęścia w życiu. Tekst pisałem specjalnie do pisma „Szczęście – podaj dalej”. Miałem kilkadziesiąt egzemplarzy tego magazynu, które rozdawałem znajomym. Pismo trafiło w ręce pani dyrektor przedszkola, która ciężko zapracowana, może trochę zbyt rygorystyczna, cały swój czas i całą swoją uwagę poświęcała właśnie  pracy. Znacznie później, gdy się spotkaliśmy, pani dyrektor wyznała mi, że ten krótki tekst zmienił jej spojrzenie na codzienność. Zaczęła inaczej planować pracę, wypoczynek (którego wcześniej w ogóle nie znała) a także udała się ze swoim mężem na długie wakacje pozostawiając przedszkole w rękach córki i jej męża. 

15355835_1483355218361345_1646197202491340503_n

Okazało się, że ci wypełnili świetnie swoje obowiązki w niczym nie ustępując dyrektorce, a ona sama nabrała dystansu i nowego podejścia do życia. Tyle sprawił krótki tekst o szczęściu. Warto się zastanowić ile można zdziałać odnajdując w sobie cechy lidera i budując dalekosiężne strategie. I wcale nie chodzi mi o jakiś specjalny i super drogi coaching, czy szkolenie dla zrozumienia doktryn politycznych i założeń strategiczno-politycznych bezpieczeństwa państwa, ani surowe szkolenie w stylu spartańskim na „prawdziwego” twardego przywódcę.

Powszechnie uważa się że lider – przywódca stoi na czele wojska, partii politycznej lub przedsiębiorstwa i musi być twardy, bo inaczej ma się sprawdzać słynne porzekadło o koniecznej twardości siedzenia z powodu miękkości serca. Strategia natomiast, to zwykle skomplikowany dokument niezrozumiały dla przeciętnego człowieka.

To wszystko się zgadza, ale nie całkiem!

w-cieniu-boskiego-juliusza-imie-cezara-w-propagandzie-u-schylku-republiki-b-iext22700668

Jedno i drugie pojęcie występuje w różnych skalach, na różnych poziomach i oba zależą od wielu uwarunkowań. Jednak liderem może być każdy, a wypracowanie myślenia strategicznego, realistycznego i bardzo motywującego dla każdego jest także osiągalne. Obie kwestie wymagają wprawdzie pracy nad sobą, samodyscypliny dystansu, ale efekty mogą być zdumiewające.

Zarówno strategię jak i przywództwo badałem w różnych kontekstach.

Nowy obraz (1)

Efektem tych badań były i jeszcze będą książki, artykuły, ale też wypowiedzi, audycje, dyskusje itd. Pisałem o Aleksandrze Wielkim jako zdobywcy. Teraz uznałem, że to za mało i rozszerzyłem tamtą książkę mocno rozbudowując właśnie wątki przywództwa i strategii. W pracy doktorskiej, po której także powstała książka, pisałem o przywództwie i strategiach Oktawiana, Kleopatry i Antoniusza, choć ten ostatni będąc dobrym przywódcą nigdy nie zawracał sobie głowy strategiami, żył chwilą… i to też się dla niego źle skończyło.

Piszę obecnie książkę o strategii i przywództwie w kontekście operacji „Iracka wolność” jaka miała miejsce w latach 2003-2009. To bardzo ciekawy przypadek sytuacji, w której „kosmiczne” możliwości nie przełożyły się na efekty. A więc nawet ludzie posiadający gigantyczne możliwości często nie potrafią korzystać ze strategii i mylnie postrzegają przywództwo.

Mimo, że badam procesy z najwyższego poziomu polityki, a także geopolityki, to jednak widzę nieustannie jak uniwersalne są te dwa pojęcia. Jak wiele potrafią wyjaśnić i jak bardzo pomóc. Zwykle są kluczem do sukcesów. Blog ten ma pomagać odczarowywać te pojęcia, ułatwiać korzystanie z nich.

 

Reklamy