Projekt Bohaterskiej Wyobraźni prof. Zimbardo!

timthumb22222

Projekt Bohaterskiej Wyobraźni to przedsięwzięcie w całości opracowane przez prof. Philipa Zimbardo, słynącego z realizacji „Więziennego Projektu Stanfordzkiego” w 1971 roku (trailer najnowszego filmu na podstawie eksperymentu, The Stanford Prison Experiment). Dotychczas projekt był realizowany w USA, na Węgrzech, we Włoszech oraz w Polsce zachodniej i centralnej. Projekt ten jest określany przez Profesora jako tzw włącznik przemian społecznych, które po wprowadzeniu zawartych w nim mechanizmów zaczynają działać samoczynnie.

Jako Zastępca lidera Zimbardo Team na Polskę (http://hip.org.pl/z-team/) oraz certyfikowany trener projektu, chciałbym niniejszym tekstem ogłosić inaugurację projektu na terenie Podkarpacia. CLpTlZkWEAAGTDI

Pierwsze szkolenie odbyło się w dniu 20 listopada 2015 roku. Następne i ostatnie w br., zostało zaplanowane na 18 grudnia 2015. Chętnych proszę o kontakt mailowy: macm@poczta.onet.pl lub telefoniczny: 600 371 975, bądź tel stacjonarny: 17 866 1423. 

Szczegóły dotyczące ceny i inne, na stronie IBnBN: HIP w IBnBN

www.hip.org.pl

Zainteresowanie szkoleniem wykazało już kilka szkół, wobec tego zapisy już się rozpoczęły i  liczba miejsc jest ograniczona. Jednak kolejne szkolenia będą organizowane jeszcze w listopadzie i grudniu br.

W najbliższym czasie powstaną moduły szkoleniowe dla wojska, służby więziennej i policji jak również szefów i pracowników MŚP.

Korzyści z kursu

W trakcie kursu zostaną przekazane wszystkie informacje potrzebne do prowadzenia zajęć zgodnie z projektem prof. Zimbardo. Otrzymają Państwo wszystkie materiały konieczne do prowadzenia zajęć. Są to materiały objęte prawami autorskimi i ich kopiowanie nie jest możliwe. Osobno otrzymacie też Państwo zeszyty ćwiczeń dla uczniów (te z kolei można powielać dla uczniów). Kurs kończy się wręczeniem certyfikatu HIP (Heroic Imagination Project) sygnowanym przez trenera w ramach IBnBN (Instytut Badań nad Bezpieczeństwem Narodowym w ramach którego realizowany jest projekt HIP).
Szkoła, która weźmie udział w szkoleniu, będzie mogła wykorzystywać informację o udziale w Projekcie Bohaterskiej Wyobraźni profesora Zimbardo, a nauczyciel automatycznie staje się uczestnikiem projektu prof. Zimbardo.

Latem planowany jest przyjazd prof. Zimbardo do IBnBN WSIiZ w Rzeszowie, i wówczas wszyscy uczestnicy projektu (przeszkoleni nauczyciele) będą mogli porozmawiać z twórcą całego programu, podzielić się uwagami. Projekt nie kończy się z chwilą ukończenia szkolenia z trenerem. Trwa cały czas, jest możliwość wzięcia udziału w szkoleniu z modułu II (rok po przeprowadzeniu modułu I) oraz cały czas istnieje możliwość, a nawet konieczność konsultacji z trenerem.

Ogólny program kursu

  • jak pokonać naturalne ludzkie tendencje do wyłącznie biernego obserwowania w sytuacjach kryzysowych
  • wiedza, narzędzia, strategie i ćwiczenia, które pomagają w pokonaniu stagnacji, niepozwalającej na powzięcie czynnych działań w kluczowych momentach życia
  • program pozwala na przejście od chęci zrobienia czegoś dobrego do realizacji czynu

Analizujemy, na czym polega problem:

  • Przygotowujemy do etycznego działania i współodczuwania. Uczniowie wzbudzają swoją moralną odwagę, jednocześnie ucząc się o mocy sił sytuacyjnych.
  • Uczymy rozwijania umiejętności odważnego i etycznego działania, nawet przy negatywnym nacisku społecznym
  • Zachęcamy uczniów do bohaterskich czynów w kluczowych momentach życia

Uczniowie zaczynają rozumieć zjawiska przeczące intuicji – zwłaszcza w sytuacji „awaryjnej”, kiedy potrzebna jest pomoc. Uczniowie wyposażeni w odpowiednią wiedzę i strategie mogą uczyć się podejmowania skutecznych działań bez narażania się na niebezpieczeństwo. Efekt gapia to zjawisko społeczne polegające na tym, że im więcej biernych obserwatorów w danej sytuacji tym mniejsza szansa na udzielenie pomocy osobie w potrzebie.

Terminy szkoleń:

http://hip.org.pl/szkolenia-hip/terminy-szkolen/

Informacje o treści szkoleń:

http://hip.org.pl/projekt/projekt-bohaterskiej-wyobrazni-w-polsce/

Wywiad z z-cą lidera Z-Team i dyrektorem IBnBN:

http://rzeszow.wyborcza.pl/rzeszow/1,34962,19070985,pokaz-dziecku-bezdomnego-jak-uczyc-empatii.html

Wywiad z prof. Zimbardo zrealizowany w San Francisco:

http://wp.me/p4y6QP-7R

Reklamy

The outline of the security strategy in the context of the immigration crisis

hqdefault

USA and EU policy in the Middle East implemented during the first 15 years of the twenty-first century was based on ad hoc measures, determined by domestic issues of Western countries. Thus, no strategy for coordinated action or calculation of any enduring positive effects was developed, by or for any side in the conflict. This resulted in a dramatic deterioration of the situation both within the region itself, and within Europe.

Below are the few projects of  tactical level which together make up the strategy and would, in my opinion, normalize the situation in the Middle East and radically reduce the threat from radical groups. From the European perspective, it would also indirectly contribute to reducing the wave of immigrants. Naturally, this is only the outline of such a strategy, and certainly contains many loopholes. However, with the proper will of the Western countries, it is feasible. Cited issues must be implemented in parallel for all three layers (unless otherwise indicated in the text). Points are therefore not in chronological order:

I. Middle Eastern political issues:

  1. Using the agreement with Iran, immediately resume contacts with the regime of Bashar al-Assad in Syria. Agree on a “road map” for Syria*:
  2. Prolonged agreement with Iran while controlling and reducing the Iranian nuclear program and consequent influence in the region in accordance with point 1 cited above.
  3. Backroom negotiations with the GCC, Iran, Israel and China and Russia in order to establish cooperation. Initial area of common interest to launch negotiations: the division of spheres of influence in the region and agreement on the rights of Sunni and Shiite minorities where they are a minority. In the absence of agreement on the issue of Iraq and Yemen, a contingency plan should take into account the need to share these countries. In this respect, there is also the need to negotiate within the same group. The issue of delimitation and possible resettlement and access to places of worship. The best result of these negotiations would be obtaining the cooperation of both parties in reducing Sunni and Shiite extremism and prohibiting the efforts of (corrupting elements within these groups?) from acquiring weapons of mass destruction by either party.
    • How to withdraw from the conflict while minimizing further losses and trends of revenge,
    • Communicate with FSA leadership who have not gone over to Al – Nusry (probably already applies to a small number) and a reconciliation with Assad for their inclusion in Syrian military structures.
    • Direct joint military effort against PI.
  4. Bring to the negotiations between Turkey and the Kurds the Kurdish statehood issue and Kurdish freedoms in Turkey and abandon their terrorist activities in Turkey. The negotiations should be attended by representatives of Iranian, Iraqi and Syrian authorities. Area of initial agreement to launch negotiations: the establishment of a Kurdish state in Northern Iraq and Syria but not in Turkey. Agreement between Turkey and Kurds is POSSIBLE!! Just how it happened during „Zero problems with neighbours” policy period of Mr Erdogan.
  5. Creation of a Kurdish state, the borders of which should be established as a result of the Turkish- Kurdish agreement under UN agency. At the same time the UN should send a contingent to monitor agreements and designate observation points along all borders of the new state. Chinese UN troops as a sign of China role in modelling of theworld order.
  6. Resume and place strong emphasis on re-opening negotiations between Israel and Palestine. The negotiations must take into account and engage countries participating in this conflict except the Israeli and the Palestinian Authorities– the EU and the US, Saudi Arabia, Qatar, Egypt and Iran. This will lead to the deployment of the UN contingent inside the Gaza Strip and the West Bank and at the Israeli borders. Again Chinese Peacekeepers together with US would seem to fit here.
  7. Bring to the negotiations the stabilization of the situation in Yemen. For this purpose, it is necessary to include Iran and the GCC countries in the talks. The UN contingent to supervise the agreement and reconstruction of power.
  8. To achieve points. 5-7: full EU cooperation with the US, China, Russia, GCC, Turkey, Israel, Egypt and Iran on security issues.
  9. Great emphasis on and commitment of the EU and the United States in cooperation with the religious authorities in the Middle East. Scholarship program for religious leaders to promote “peaceful version” of Islam.
  10. Maximum improvement of the relations with Egypt. Only after improving the conditions of the international situation, the weakening influence of the so-called IS in Egypt and stabilization of the situation in Egypt gradually increasing pressure on civil liberties, women’s rights etc.
  11. Definite change of the course in case of China. China is making great policy in the ME and Africa and could be constructive if treated as partner.

II. Middle East – humanitarian issues:

  1. The EU and the US must undertake the financing, organization and control of existing refugee camps in the Middle East. The model for these camps should be the Turkish organizational method, which provides the best conditions for refugees.
  2. Negotiations with the Iraqi authorities and Syria, backed by strong action and propaganda or information to reflect the subjectivity and political role of minorities in those countries.
  3. Financial and organizational support – through humanitarian organizations with confirmed authority and effectiveness for the reconstruction of Iraq, Syria and Yemen. A model of the stabilization mission with the use of the humanitarian organizations: https://mmilczanowski.wordpress.com/2015/04/30/humanitarian-missions-and-the-military-in-the-stabilization-interventions-the-example-of-the-intervention-in-iraq-2003-2011/
  4. Alongside the political rebuilding and stabilizing of Iraq, Syria and Yemen and the formation of Kurdistan, a promotional campaign for the resettlement of the population of the camps and emigration to  home countries should be set up.

III. The EU and the US:

  1. The introduction of “General Monitoring Refugees Rules” in the EU. From the EU external border refugees should be monitored, using all available methods.
  2. Establishment of temporary refugee files on the basis of the monitoring process as detailed in point 1 above. Documenting all actions of individuals. As a result, even when their documents are unavailable,  you can collect data on them.
  3. On the basis of the “General Monitoring Refugees Rules”, profiling of people of high suspicion and subjecting them to surveillance in countries that they eventually reach.
  4. Strict law enforcement in EU countries without tolerating actions arising from cultural differences. Eg. Prayer in the temple or in the legally assigned place for that, freedoms and civil rights strictly adhered to, incitement to hatred on cultural or changing the constitutional order be treated with severity.
  5. Persons calling for the establishment of Sharia in Europe the same treatment as neo-fascist groups. Not only deny it in public, but prohibited by law.
  6. Treat surveillance of all places of worship where it is even less likely that 4 and 5 might occur. This action should be aimed at detecting particularly dangerous  “sleeper cells” of terrorists.
  7. Educate people in Europe using programs like this: http://heroicimagination.org/ and here http://wp.me/p4y6QP-9M

*This point has become very complicated since Russia started its military operation. Propaganda on both sides (Russia – pro Assad and Western – anti Assad) radicalized and now it is much harder to make this point workable.

Warm thanks to Sarah @italianistica for helping me with the correction 🙂

Przyczyny wojen

strategiepetroliereGF

W wielu moich tekstach wyrażałem przekonanie, że ani religia ani też ideologia nie są podstawowymi źródłami konfliktów. Religie mogą przecież funkcjonować obok siebie bez konfliktów, a nawet nietrudno znaleźć w nich zasadnicze zbieżności bardzo ułatwiające pokojową koegzystencję.

Spory w tym obszarze mogą więc być jedynie domeną teologów lub historyków. Z kolei ideologie mogą rywalizować ze sobą na polu gospodarki, czy nauki. Można wówczas szukać uzasadnienia, który z systemów lepiej się sprawdza. W warunkach wyraźnych dysproporcji, można wzorem Chin łączyć i modyfikować system wewnętrzny odchodząc od filarów danej ideologii, a dzięki temu przyśpieszając rozwój wewnętrzny i możliwości współpracy międzynarodowej.

Zarówno ideologia jak i religia, mają więc dawać możliwość rozwoju wewnętrznego człowieka jak i społeczeństwa, podnosząc poziom ekonomiczny i cywilizacyjny w pierwszym jak i duchowy oraz relacji między ludzkich w przypadku drugim. Jednakże religia i ideologia stanowią też łatwe narzędzie wykorzystywane przez strony do kreowania konfliktów i mobilizowania społeczeństw do udziału w nich. Ideologia przyjmowana przez strony tak, aby ułatwiać zarządzanie danym społeczeństwem i aby umożliwić wraz z religią takie ukształtowanie społeczeństw, aby były skłonne do walki z przeciwnikiem o innej ideologii w imię „wyższych wartości”.

Częścią zarówno ideologii jak i religii można uczynić dążenie do rozszerzenia ich na inne społeczeństwa. Wszak chcemy się podzielić naszą „dobrą nowiną” albo naszym „wyższym poziomem cywilizacyjnym” z innymi. Z drugiej strony – u odbiorców tych „dóbr” pojawia się poczucie agresji ze strony obcej, agresywnej ideologii czy religii.

A więc dążenie do rozszerzania własnych mechanizmów i sposobów funkcjonowania, które uznajemy za najlepsze, na inne społeczeństwa, jest już elementem polityki, stanowiąc pas transmisyjny umożliwiający wykorzystanie ich przeciwko innym społecznościom. Wszak sam Arystoteles mówił, że:

„(…) (Ważne jest zbadanie) jaki jest najlepszy ustrój, jak się powinien przedstawiać, by jak najwięcej czynił zadość życzeniom, tudzież, jaki ustrój tym lub innym ludziom odpowiada”ks. IV, 1, 1, 2..

oraz

„Trzeba się bowiem zastanowić, nie tylko jaki ustrój jest najlepszy, ale i nad tym, jaki jest możliwy (…)” Arystoteles, Polityka, ks. IV, 1, 1, 3.

 Wszystko to można zastosować zarówno do kwestii wojny między państwami, ale też do walk frakcji lub całych partii politycznych. Prawdziwa walka toczy się jednak o to, o co toczyła się w czasach przedhistorycznych, w starożytności i średniowieczu, czyli  o „bogactwa” i władzę. Zależnie od danych polityków jedna wartość bądź druga może być ważniejsza, niemniej są one od siebie zależne i ze sobą nierozerwalnie związane.

Powyższa teza staje się łatwa do uzasadnienia, jeśli weźmiemy pod uwagę, że zarówno religia jak i ideologia nie stanowią żadnego uzasadnienia dla wojen. Dopiero chęć dominowania nad innymi jest powodem koniecznym dla rozpoczęcia konfliktu i do tego właśnie narzędziem najłatwiejszym są religia i ideologia. Aby mieć władzę nad sąsiednim społeczeństwem możemy wykorzystać kilka sposobów:

  1. Zachęcić odpowiednim systemem korzyści jakie z podległości wynikają.
  2. Zastraszyć za pomocą odpowiednich środków perswazji: od straszenia innym „gorszym” przeciwnikiem, poprzez korzyści dla władzy z wciągnięcia społeczeństwa w taki „system” współpracy, aż po pokaz siły i szantaż.
  3. Wojna i dominacja za pomocą sił zbrojnych, które umieszczają u władzy posłuszne woli agresora osoby.

Pierwsze dwa elementy występują zwykle wspólnie, trzeci jest ostatecznością z punktu widzenia humanitarnego, ale zupełnie powszechnym środkiem jeśli wziąć pod uwagę realia i bezwzględność tych, którzy do tej władzy dążą.

Zgodnie z twierdzeniem Clausewitza wojna jest jednym ze  środków do osiągnięcia celu politycznego. Jeśli tym celem jest władza, wówczas kwestia życia ludzkiego, niedoli tysięcy czy milionów ludzi nie jest niestety dla dążących do tej władzy żadnym argumentem przeciw. Takimi są jedynie środki odstraszania, zbyt duże straty własne (choć te są często zbyt późno przewidywane) lub brak korzyści politycznych.

Nowa (choć oparta na znanych z historii zasadach) doktryna wojny hybrydowej ułatwia w znaczny sposób łączenie wszystkich trzech ww. punktów. Świetnym przykładem (choć smutnym) może tu być interwencja zbrojna Rosji na Ukrainie. Właśnie za pomocą wojny, prowadzonej w taki sposób, aby wywoływać konflikty wewnętrzne i kreować pozory wojny domowej, Kreml tworzy warunki w których będzie mógł zastosować punkt 1 i 2. W sytuacji zupełnego upadku państwowości, chaosu wewnętrznego i wzrostu ekstremizmów, przy jednoczesnym zablokowaniu drogi do integracji z UE, odcięciu pomocy z USA za pomocą odpowiedniego przerzucenia zaangażowania dyplomatycznego i także militarnego na Bliski Wschód gdzie dotąd to USA realizowały swoje interesy, dla wielu Ukraińców rzeczywiście polityczny „powrót” do Rosji będzie korzystny. Z drugiej strony Rosja angażując się militarnie i dyplomatycznie w Syrii, nie ma oczywiście na celu walki z Państwem Islamskim, ale ugruntowanie swoich wpływów w tym pańśtwie i poprawienie relacji z Iranem „szachując” jednocześnie USA i po części Chiny.

Przy czym zwalczanie Państwa Islamskiego, którego odłamy są powiązane z państwami Zatoki jest w pewnym sensie korzystne dla Rosji ograniczając oddziaływanie Państw Zatoki powiązanych z USA. Wieści o porozumieniu osi Rosja-Iran-Irak-Syria jakie miało być zawarte w Bagdadzie, mogą o tym świadczyć.

Dzięki rosnącej roli Rosji w tym układzie, zwiększa się też prawdopodobieństwo włączenia się już oficjalnie Turcji do takiej współpracy. Byłoby to doraźnie korzystne dla Rosji, a zgubne dla Zachodu. Utrzymywanie niskiej ceny ropy przez Państwa Zatoki wskutek porozumienia z USA w ramach OPEC, jest jednym z powodów zaangażowania się Rosji po stronie Asada.

Teraz Rosja może zmusić USA do zmiany polityki, wywierając presję na forum międzynarodowym i pozorując swój udział w walce z terroryzmem. Jednocześnie Rosja przejmując inicjatywę na Bliskim Wschodzie odwraca uwagę od sytuacji na Ukrainie, umniejszając też znaczenie komisji w sprawie MH17 jak i swojego weta w ONZ w tej sprawie.

Zarówno wpływy jak i korzyści ekonomiczne są tu jedynym motywem działania władz Kremla i niestety wskutek krótkowzroczności Zachodu, nie są one pozbawione szans na powodzenie. Z drugiej strony Zachód w identycznym stopniu prowadzi walkę o wpływy i surowce nie licząc się z katastrofą humanitarną w Syrii i Jemenie oraz fatalną sytuacją w Iraku.

Interwencja zbrojna USA i sojuszników w Iraku, nie miała oczywiście nic wspólnego z promocją demokracji, czy pragnieniem usunięcia „złego” dyktatora, ale miała dać USA kontrolę nad ważnym geopolitycznie państwem pomiędzy Iranem i Syrią, którego władze nie były skłonne do współpracy z USA. Oczywiście ważnym czynnikiem do rozpoczęcia tej wojny było pragnienie państw Zatoki Perskiej do rozszerzenia dzięki USA swoich wpływów w Iraku i powstrzymanie rosnących aspiracji Iranu. Sam George W. Bush w książce „Decision Points” stwierdza, że nie mógł przewidzieć, że Iran tak skorzysta na interwencji USA. Niestety niedobrze to świadczy o samym prezydencie jak i procesie decyzyjnym jaki realizowano wówczas w  Białym Domu (Decision making process).

Sama wojna jak i korzyści związane z surowcami, dają olbrzymie korzyści wielkim koncernom zbrojeniowym, firmom paliwowym, a także bankom finansującym konflikty. Niestety w dalszej perspektywie traci na tym społeczeństwo, zagrożone terroryzmem, falą zdesperowanych imigrantów i rosnącym długiem publicznym.

Wsparcie militarne rebelii w Libii i Syrii także nie miało na celu likwidacji „złych” reżimów, ale usunięcie przywódców i ich grup politycznych, które nie były skłonne do współpracy z Zachodem na warunkach Zachodu. W obu przypadkach istnieje wiele świadectw, że zarówno w Libii poziom życia jak i swobody obywatelskie stały na jednym z najwyższych poziomów w całej Afryce, podczas gdy rodzina Asadów cieszyła się poparciem i autentyczną sympatią dużej części społeczeństwa – nie tylko Alawitów.

Zarówno Kadafi jak Asad rozwijali też dobre stosunki z państwami zachodnimi, choć starali się o konkurencyjność i suwerenność gospodarczą. W sytuacji gdy w obu tych państwach do głosu dochodziły grupy przeciwne władzy, Zachód (głównie Francja) zapraszał je na rozmowy w sprawie przyszłości tych państw. W obu przypadkach, przywódcy rebelii byli w stanie przekonać przywódców zachodnich, że formują rząd porozumienia narodowego i władza po dyktatorze będzie sprawiedliwa, demokratyczna i maksymalnie przyjazna dla Zachodu.

W istocie zapewne liczył się tylko ten ostatni argument. Sytuacja w Libii dobitnie pokazała absurd, hipokryzję a wreszcie także zagrożenia płynące z takiej polityki Zachodu. Mimo to w Syrii nadal realizowana jest polityka usuwania „złego” dyktatora. Zachód nie umie się dogadać z Asadem nie dlatego, że jest on zbyt brutalny, nie dlatego, że użył gazu w starciach z rebeliantami, ale dlatego że nie chce zmienić swojej linii politycznej na zbieżną z Zachodem, a zamiast tego chce utrzymywać równorzędne relacje z Chinami i Rosją.

Wreszcie przywódcy Państwa Islamskiego kuszą najemników z całego świata możliwością uzewnętrzniania i stosowania nieskrępowanej niczym przemocy, jak i wysokim standardem życia w wyniku dokonywanych podbojów. Ludzie ci egzekwują w brutalny sposób wprowadzone bardzo pierwotne zasady, których sami nie przestrzegają zamykając się w ufortyfikowanych osiedlach z dala od widoku coraz słabiej popierających ich sunnitów. Nie ma to nic wspólnego z religią, która ma jedynie dawać poparcie zmarginalizowanym i pozbawionym ochrony państwa sunnitom w Syrii i Iraku („Searching for Lesser evil”).

To tylko kilka przykładów, świadczących o tym, co leży u podstaw wojen. Zachód, który rzekomo wspiął się na wyższy poziom cywilizacyjny i nie dąży już ani do stref wpływów ani do wojen, oczywiście stosuje te piękne zasady tylko w relacjach wewnętrznych. Niestety jednocześnie słusznie postrzegany jest poza Europą jako główny promotor wojen. Z kolei z Rosją jest odwrotnie. Jako że nie dominuje, przez wielu na Bliskim Wschodzie postrzegana jest jako wyzwoliciel spod dominacji Zachodu, podczas gdy jedynym jej celem jest ustanowić własną dominację równie, a może jeszcze bardziej opresyjną.

W istocie Rosja, jako znacznie słabszy, ale posiadający wielką ilość głowic nuklearnych aktor stosunków międzynarodowych, nie chce konfrontacji z Zachodem, ale stosuje szantaż który ma jej umożliwić podział stref wpływów (nowa Jałta) i zapewnić pozycję mocarstwową dzięki dostępowi do surowców i przede wszystkim zyskaniu wpływu na ich cenę. To jest klucz do prawdziwej potęgi i władzy w rozumieniu geopolitycznym i globalnym, a nie „tylko” lokalnym.

O to toczy się gra, jednak uczestniczą w niej nie tylko państwa. Równorzędnymi aktorami a może często ważniejszymi są wielkie międzynarodowe korporacje, banki i grupy społeczne odgrywające często rolę ponadpaństwowych uczestników stosunków międzynarodowych.

Byłoby wielkim błędem niedostrzeganie innych niż państwa, kluczowych aktorów na globalnej „szachownicy”. Trudniej analizować ich udział i wpływ na układ sił geopolitycznych, ale bez zrozumienia ich znaczenia widać tylko niewielki wycinek rzeczywistej partii „szachów” jaka się obecnie toczy.

Atak i eliminacja pionków przeciwnika jest zawsze elementem gry. Wojna jest nieodzownym elementem gry o władzę i będzie tak zawsze, ale społeczeństwo świadome historii, swej siły i sytuacji oraz mechanizmów, jakie są wykorzystywane aby je popychać do zabijania drugiego człowieka, może zatrzymać decydentów i zmusić ich do szukania innych – pokojowych dróg do budowania relacji z innymi.

„Zbijanie pionków” nie musi polegać na fizycznej eliminacji ludzi – całych grup społecznych czy religijnych, może być efektem walki ekonomicznej i zyskiwania sojuszników. Jednakże tylko społeczeństwa mogą zmusić decydentów do zmiany narzędzi wykorzystywanych w grze. Nie dajmy sobie wiec wmawiać, że wojna leży w „interesie narodowym” kogokolwiek.

Mapa zapożyczona z artykułu w Le Monde Diplomatique: Stratégies pétrolières et militaires américaines dans la région du Golfe, par Philippe Rekacewicz, novembre 2002 https://www.monde-diplomatique.fr/cartes/golfe2002

Do Blog

Narzędzia dla realizacji strategii bezpieczeństwa UE w kontekście kryzysu imigracyjnego

Unia Europejska i USA (wraz z pozostałymi państwami określanymi jako zachodnie), mają w swojej dyspozycji potężne narzędzia wpływania na aktorów stosunków międzynarodowych. W razie gdyby pojawiła się wola i determinacja realizacji strategii zakreślonej w poprzednim tekście (https://mmilczanowski.wordpress.com/2015/09/15/zarys-strategii-bezpieczenstwa-ue-w-kontekscie-kryzysu-imigracyjnego/?fb_action_ids=1131714916858712&fb_action_types=news.publishes) jestem przekonany, że jej realizacja byłaby możliwa. Nie oznacza to oczywiście, że wszystkie wymienione punkty natychmiast zostałyby osiągnięte. Wręcz przeciwnie – w każdym z nich dochodziłoby do wielopoziomowych i różnorodnych komplikacji. Dlatego do takiej strategii potrzeba byłoby szczegółowych taktyk konstruowanych interdyscyplinarnie i z wykorzystaniem wiedzy specjalistów reprezentujących różne dziedziny, służby i instytucje jak i think-tanków – najlepiej niezależnych i wielu innych środowisk. Dla wprowadzenia w życie tych taktyk tzw. Zachód, ma cały arsenał różnych, sił, środków, mechanizmów, koncepcji, a nawet w pewnym sensie (przy pomocy ONZ) aparat prawa międzynarodowego, których wykorzystanie umożliwiłoby przygotowanie pierwszego pakietu operacji w ramach każdej z opracowanych taktyk. Takie działania mogłyby się rozpocząć od jutra, gdyby tylko politycy przejawiali wolę wspólnego (nawet tylko w obrębie wspólnoty zwanej Zachodem) podjęcia działań i zaangażowaliby się w nie z pełną determinacją.

            Oczywiście zdaję sobie sprawę, że być może takie zaangażowanie i współpraca polityków Zachodnich w celu załagodzenia konfliktów i zmniejszenia zagrożeń w MENA i w Europie oraz USA, nadal ociera się o utopię (co słusznie wytknął mi znajomy dziennikarz). Jednakże w moim mniemaniu, analitycy, badacze, dziennikarze i wszyscy inni ludzie którzy nie tkwią w systemie bankowo-korporacyjno-partyjnym (szczególnie partie o zabarwieniu radykalnym czy to prawicowym czy lewicowym) czerpiącym korzyści z konfliktów i wojen, powinni starać się wywierać maksymalny możliwy wpływ (także poprzez wybory, publikacje, edukację, projekty, think-tanki itd.) na decydentów, aby ich działania ukierunkowane były w większym stopniu w stronę budowania pokoju i bezpieczeństwa. Z tego też względu tworzony z mojej inicjatywy think-tank o nazwie Instytut Badań nad Bezpieczeństwem Narodowym będący zasadniczo jednostką z obszaru bezpieczeństwa, w większym stopniu zajmuje się poszukiwaniem rozwiązań dla pokoju, a nie działaniem w czasie wojny. Problematyka bezpieczeństwa (także w wymiarze edukacyjnym) powinna kojarzyć zasadniczo i fundamentalnie z tworzeniem warunków dla istnienia pokoju, stabilizacji i możliwości rozwoju państwa i jednostki, a nie sposobie prowadzenia walki i zwyciężania wojen. Dla takich celów tzw. resorty siłowe systemu zbrojne itd., są tylko narzędziem i to nie pierwszorzędnym, a nie istotą lub kwintesencją. Niestety w tej dziedzinie istnieje wiele przekłamań.

       Takie rozumienie bezpieczeństwa prowadzi to wszechstronnego wykorzystania narzędzi w celu realizacji strategii (z poprzedniego tekstu) dla osiągnięcia warunków dla pokoju i stabilizacji oraz rozwoju:

„Narzędzia” ekonomiczne

Mimo kryzysu ekonomicznego, Unia Europejska wraz z USA nadal są absolutnie wiodącą siłą ekonomiczną świata.

800px-Share_of_world_GDP,_2003_and_2013_(%)_EU_world15

il. 1 Podział światowego PKB w 2003 i 2013 (%) EU world15

Potencjał ekonomiczny pozwala na zastosowanie szeregu działań, które w połączeniu z innymi narzędziami, mogą dać pożądany efekt stworzenia warunków, w których pokój i bezpieczeństwo i rozwój obywateli będą dawały większe korzyści rządzącym niż konflikty czy to wewnętrzne czy zewnętrzne. Czynniki ekonomiczne mogą składać się na stosowanie systemu zachęt, finansowania inicjatyw odpowiadających założeniom Strategii, czy ograniczaniu możliwości oddziaływania aktorom stosunków nie podporządkowującym się do niej (Soft Power)

„Narzędzia” militarne

Potencjał NATO jest niekwestionowany. Wspólnie państwa NATO wydają na obronność 38,4 procent światowych wydatków na ten cel. Można kwestionować tą przewagę w sytuacji zagrożenia poszczególnych państw NATO (wynika to z braku woli stosowania obrony kolektywnej w części państw NATO), jednak jako narzędzie wywierania nacisku, taki potencjał jest jednoznaczny. W razie uzgodnionej strategii w ramach NATO i UE oraz USA wykorzystanie tego potencjału jako środka nacisku (Hard Power) może stać się jednym z zasadniczych elementów taktycznych.

wqedp2r0xfb6

Il. 2. Wydatki na obronność w procentach wydatków światowych 2014, Military Balance London Routledge 2015. p. 22

„Narzędzia” polityczne

Zachód posiada wiele zróżnicowanych inicjatyw politycznych lub na styku polityki i ekonomii. Obok samego oddziaływania politycznego UE, należy tu podnieść kwestię zacieśniania współpracy polityczno-gospodarczej między UE a Ligą Państw Arabskich, Unią Afrykańską, Organizacją Państw Zatoki, OPEC i innymi. Znaczenie współpracy UE z tymi organizacjami to nie tylko kwestia finansowa, ale też stosunki dwustronne między UE, a kluczowymi graczami strategicznymi nadającymi ton danej organizacji. Z uwagi na charakter sprawowanej władzy w państwach regionu MENA oaz uwarunkowania kulturowe, za pomocą takich oddziaływań wiele kwestii w ramach strategii można zapoczątkować. Zapewne niektóre z taktyk mogłyby być w całości realizowane w oparciu o te organizacje regionalne.

            Inną organizacją, która miała duży potencjał jest/był tzw. Proces Barceloński, na bazie którego utworzono Partnerstwo Eurośródziemnomorskie, aż w końcu z inicjatywy Nicolasa Sarkozy powstała Unia dla Rejonu Morza Śródziemnego. Na temat tych inicjatyw i potencjału powstawało wiele opracowań, m. in. prof. Justyny Zając „Partnerstwo Eurośródziemnomorskie” Warszawa 2005. Niestety inicjatywy te nie spełniły pokładanych w nich oczekiwań. Co gorsza traktowane wyraźnie doraźnie przez państwa Europejskie – często obliczone jedynie na wynik wyborczy w kraju inicjatora tych inicjatyw – jak Sarkozy w kampanii prezydenckiej 2007 roku we Francji, powodowały kolejne już rozczarowanie partnerów z rejonu MENA Europejskimi sąsiadami.

     Osobnym elementem polityki bliskowschodniej i wpływania na kształtowanie przestrzeni bezpieczeństwa i pokoju jest ONZ. Jednocześnie tak ukształtowana strategia jest powodem i istotą istnienia ONZ. Mimo to trudno sobie wyobrazić, aby strategia ta mogła na forum tej organizacji powstawać i być realizowana. Niestety z uwagi na brak zbieżności interesów ani Rada Bezpieczeństwa ani Zgromadzenie Ogólne nie będą w stanie wypełnić luki inicjatora działań na rzecz pokoju. Inicjatywa może (w mojej) ocenie pochodzić tylko od Zachodu, a ONZ w pewnym sensie musiałby posłużyć za forum, na którym można podjąć próbę negocjowania czy wdrażania części taktyk. Stałby się więc narzędziem w rękach Zachodu, o co wciąż organizacja ta jest oskarżana przez resztę świata. Groziłoby to osłabieniem i tak nadwątlonego autorytetu tej organizacji, niemniej w sytuacji realizacji tak nakreślonej strategii koszt ten mógłby być wart ryzyka, bowiem ONZ spełniłoby rolę jaką miało spełniać od chwili swojego powstania.

„Narzędzie” – Nauka

Wreszcie fundament i spoiwo wszystkich elementów, etapów i poziomów strategii czyli Nauka. Ta daje ogromne pole do działania politykom. Posiadamy wiele doskonałych koncepcji, eksperymentów, modeli działań, jakie mogą pomóc w opracowaniu i wdrożeniu zarówno strategii, taktyk jak i poszczególnych operacji. Ważne jest, aby istniało efektywne sprzężenie między nauką i polityką i taką rolę właśnie (pasa transmisyjnego i jednocześnie selekcji) pełnią think-tanki. Tworzone przez nie koncepcje powinny w mojej ocenie być budowane na jak najszerszej bazie naukowej, a nie ograniczać się do nauk „o bezpieczeństwie” czy ekonomii. Najbliższym mi przykładem, który daje ogromne możliwości kształtowania działań i przewidywania reakcji na te działania jest psychologia. Różne jej dziedziny w powiązaniu z wiedzą ze stosunków międzynarodowych, komunikacji międzykulturowej, ale też w kontekście nauk o wojsku, obronności  i innych, pozwalają na opracowanie bardzo szczegółowych map źródeł konfliktów (co zamierzam robić w ramach IBbBN http://ibbn.wsiz.pl/pl/ – obecnie szukam partnerów do takiego projektu), a także modelu działań jaki pozwoli osiągnąć cel taktyczny a walszej kolejności strategiczny.

          Wszystko to nie wyczerpuje oczywiście zagadnienia narzędzi do realizacji strategii, ale jedynie ma posłużyć jako uwiarygodnienie możliwości jej realizacji, co z całych sił starałem się niniejszym uczynić 😉 Przedstawiony temat jest bardzo szeroki dlatego z konieczności tutaj może być przedstawiony w bardzo uogólnionej i schematycznej wersji. Celem tego opracowania nie jest przedstawienie kompletnej wizji strategicznej co przekracza możliwości jednego człowieka, ale  raczej przedstawić pewną koncepcję, która ma ukazać możliwość poprawy sytuacji bezpieczeństwa w Europie USA i na Bliskim Wschodzie, które należy traktować jako system naczyń połączonych. Chciałbym też pokazać że utworzenie strategii jest możliwe i że może ona być skuteczna mimo wielu lat zaniedbań i błędów.